Posty

Dziedzictwo Elissy - Część 2 - Podróż w nieznane.

Obraz
Zwykle Elissa pomagała babci dźwigać kosz pełen ziół, ale nie tym razem. Podążała tuż za nią, ze wzrokiem odległym, jakby chciała ujrzeć, co się kryje pod warstwami ziemi. Szła tak dłuższy czas, Elissa szła ze wzrokiem wbity w ziemię, obserwując raz po raz kwiaty i zioła pod jej stopami. Doremide nie odwracała się za siebie, ale miała na uwadze wnuczkę idącą jej śladem. W odległości paru kroków od chaty, Elissa przyśpieszyła, wymijając babcię zaraz przed drzwiami wejściowymi. Doremide nie chciała jej zatrzymywać, nie skomentowała, także zachowania wnuczki. Dziewczyna kierowała się prosto do pomieszczenia, w którym znajdowało się jej łóżko. Usiadła na nim gwałtownie, pochylając się do przodu. Skrzyżowała ręce pod piersiami, jakby chciała zwinąć się w kłębek. Natłok myśli nie dawał jej spokoju, chciała krzyczeć, lecz nie wydobyła żadnego dźwięku.
– „Dlaczego moja matka chciała mnie chronić" – pomyślała – „jaką wiedzę ukrywała przed wszystkimi i dlaczego jest tak niebezpieczna".

Seria Grand Fantasy - Część 6 - Pain is what you desire.

Obraz
-Za fatygę!? — wrzasnął Rosko, popychając Lili. — Co z tobą jest nie tak? Nie poznaje cię dosłownie. Dziewczyna jedynie się uśmiechnęła. Odeszła szybkim krokiem, zostawiając namiot kupca za sobą. Rosko pobiegł za nią. Złapał ją za ramię, lecz ona otrząsnęła się z jego uścisku.
-Czego ty ode mnie chcesz, co? — zapytała ze złością na twarzy. -Jesteś jak chodząca maszyna do zabijania. -Nie on pierwszy i nie ostatni — skwitowałą dziewczyna. -Czy ze wszystkimi jesteś na ścieżce wojennej, czy też wybierasz losowo, kto zginie każdego dnia? — Rosko był wzburzony, mimo czasów w których żyli, on sam nigdy nie widział zabójstwa, bo tak to trzeba było nazwać. Lili zamordowała go z zimną krwią, choć szybkość z jaką to się stało, zaskoczyła nawet ją. Czy poczuła się lepiej? Nie do końca. Śmierć kupca, nie zmieniła potęgi jego zdrady oraz tego co wydarzyło się potem. Wiedziała jedynie, że to dopiero początek wojny, w której samym środku się znalazła. Nadal nękały ją wspomnienia z wizyty fal’Cie. Czy był t…

Seria Grand Fantasy - Część 5 - Wszystko do ciebie wróci.

Obraz
Jej potęga przeraziła go, ale mimo wszystko zaimponowała mu siła, z jaką kontrolowała żywioł. Nie wiedział o tym, że jeszcze dwa dni temu stanęła w płomieniach, wybuchając jak aktywny wulkan. Wtedy nie kontrolowała siebie, a był to jedynie odruch konieczny do uratowania życia. Tego dnia to żywioł zapanował nad nią. Płomień trawiący wszystko dookoła, Lili-Rose nie czynił krzywdy, lecz tańczył na jej ramionach i włosach jak baletnice w widowiskowym tańcu ognia.          Po spaleniu większości dobytku i naruszeniu konstrukcji piętra, na którym chroniła się Lili, dziewczyna musiała znaleźć nowe miejsce do zamieszkania. Nawet jej największy skarb nie ocalał — stopiony, rozlał się w kolorowego kleksa, pokrywającego lukę w ceglanej ścianie.          Teraz stała na dachu budynku, rozglądając się raz na wschód, raz na zachód. Przyjaciel siedział na metalowej obudowie klimatyzatora, w dłoniach obracając bransoletki. -Znam takie jedno miejsce — powiedział Rosko — na wschód stąd. Można tam dostać br…

Seria Grand Fantasy - Część 4 - Starcie ognia i lodu.

Obraz
Teraz oprócz wspólnej przeszłości łączyło ich coś jeszcze. Znak, który widniał na ramieniu Rosko, oznaczał tylko jedno, on był jednym z nich, jednym z l'Cie. Dlaczego się tutaj znalazł? Czy wiedział, że Lili także została powołana przez przed laty przez jedną z boskich istot? Czy kontakt z nią był jego zadaniem do wypełnienia, a może to wcale nie był Rosko, a jedynie jego imitacja, iluzja stworzona przez Etrolub kogoś innego?
Dziewczyna podniosła głowę i spoglądała co chwile na osobę, którą niegdyś dobrze znała. On jednak nie zwracał na nią uwagi. Siedział przy jednym z okien wychodzących na zachód, w dłoniach obracał bransoletki. Widziała je już wcześniej u innych l'Cie. Z pewnością nadawały im wyjątkowe zdolności, jakby tych im brakowało. Nie wiedziała do końca czy mężczyzna wie o tym, że sama jest l'Cie, w końcu domniemana śmierć Rosko wydarzyła się parę miesięcy przed tym, gdy sama otrzymała swój znak. Mimo że chciała rzucić się przyjacielowi na szyję i ze łzami w oczac…